czystość wokół mnie - higiena otoczenia

Wesołe Miasteczko

Temat: Austria będzie nadal blokować rynek pracy
Panie Obserwatorze.Widze , ze trafilo Cie moje okreslenie o bydle.Jezeli ,
bedac Polakiem, potrafisz utrzymac w otoczenie wokol siebie podstawowe
standarty higieny, moj post Ciebie nie dotyczy i nie masz podstawy o to sie
obrazac. No , chyba ze chcesz byc ADWOKATEM tych innych , tego bydla. Co do
twoich uczuc do Niemcow , rozumiem cie troche.Mnie oni sa WURSCHT. ja pilnuje
mojego malego miejsca w Luxemburgu. A zjechalem tam wlasnie po to , by zobaczyc
czy nie znajde ludzi do mojej firmy , ktora prowadze u Dojczow. Tak sie glupio
sklada , ze jest to srednia firma w branzy CZYSTOSC. Dlatego zrezygnowalem z
tego bydla.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,30,27889319,27889319,Austria_bedzie_nadal_blokowac_rynek_pracy.html



Temat: Paranoja żywieniowa dzieci
ostrożność żywieniowa nie zawadzi
Wiesz, kiedyś jedzenie było zdrowsze, środowisko czystsze, wokół nas mniej
chemii, nawet wodę z kranu dało się kiedyś pić! Dziś żywność jest pełna
konserwantów, odpadów udających pełnowartościowe jedzenie, polepszaczy,
barwników i cholera wie czego jeszcze i właśnie ta nieszczęsna parówka jest
tutaj symbolem tego śmieciowego jedzenia, którego wszyscy, nie tylko dzieci,
powinniśmy unikać. Naturalnie - wszystko w granicach rozsądku - podanie 3 -
latkowi parówki raz na jakiś czas krzywdy mu nie zrobi, ale co dzień - to już
byłabym ostrożna! Podobnie jest z higieną - przesada może poczynić szkody gorsze
niż jej niedobór (brak wyrobionej odporności), ale nie oznacza to, że dbanie o
czystość w otoczeniu dziecka jest czymś złym i osobiście sympatyzuję raczej z
tymi, które przesadzają niż z tymi, które chowają dzieci w totalnym syfie, a
napatrzyłam się na takowy - np. w Irlandii standardy żywienia i higieny dla
dzieci w klasie średniej w porównaniu z Polską są katastrofalne, np. dzieci
jedzą z brudnej podłogi chrupki dla psów a mamy w tym czasie piją drinki z
koleżankami! Dlatego uważam, że warto zwracać uwagę na to, co się je i jak się
je ale też nie popadać w paranoję, o jakiej napisałaś.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16,106515889,106515889,Paranoja_zywieniowa_dzieci.html


Temat: Czy Wy tez jestescie takie....
hihi,nadmiar higieny nie jest wskazany.Wbrew pozorom,taka dzika z
nimi walka nie wychodzi nam na zdrowie.Pomijam fakt,ze z jakiegos
konkretnego powodu ,kazdy ze srodków ma swoje zastosowanie.Wybicie
wszystkiego wokól nas zanadto wysterylizuje
organizm,wydeklikatni.bedziemy wiec nie uodpornieni na ataki
zjadliwych ,chorobotwórczych bakcyli.
Wiele wsród osób odwiedzajacych Turcje a majacych moznosc
odwiedzenia tamtejszych domow,mówi sie o wyjatkowej wrazliwosci
turczynek na czystośc.Godna to pochwały cecha ,ale bez przesady
A nawiasem mówiac,ajk to jest,że na ulicach sterty smieci a w
szklankach domestos Czy ulica,bądz otoczenie domu to już nie ich
teren?Dziwne.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,35082,73313115,73313115,Czy_Wy_tez_jestescie_takie_.html


Temat: Pytania o fizjonomie Polakow w UK
Ludzie? Może ja jestem w innym kraju na emigracji? To że należy zachowac higienę i schludność na codzień to chyba każde dziecko wie (albo powinno wiedziec), natomiast co do tych "standardów w krajach cywilizowanych" to chyba się zpędzacie trochę. Spórzcie na autochtonów - jak wielu wśród nich bardzo niechlujnie wyglądających osobników, łachmaniarska moda, bezguście, wszystkie laseczki skrojone jak od jednego szymela, a brudasów mówiąc wprost wcale sporo - np. w środkach komunikacji. Utrzymanie porządku i czystości wokół siebie (w domu czy w pacy) tez wymaga bardzo wiele do życzenia (powszechne bałaganiarstwo, nie mycie po sobie naczyń w kuchni to najczęstsze przykłady). I zaznaczam że nie mieszkam np we wschdnim Londynie tylko w Bath, które nalezy do najdroższych miast w UK ze zdecydowaną przewagą białej rodowitej spóleczności. I oczywiście nie traktuje o Brytyjczykach jako CAŁOŚCI narodu, ale o pewnych często zauważalnych przypadkach. Po prostu przestańmy stosować idiotyczne sterotypy i bądźmy bardziej krytyczni, nie tylko wobec siebie, ale i otoczenia! Szczerze tego sobie i Wam życzę!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,720,37886958,37886958,Pytania_o_fizjonomie_Polakow_w_UK.html


Temat: Powrót nerwicy ;( ...Długa historia BŁAGAM POMÓŻ!!
-Może nie zrozumiałam właściwie...
Niektóre treści Twoich postów nie są dla mnie jasne dlatego wolałabym abyś
powiedziała czego oczekujesz (w punktach)-to pozwoli uniknąć nieporozumień-nie
chcę Cię urazić.
PIT dziękuje Ci za pozdrowienia i przekazuje wzajemne pozdrowienia, oraz wyrazy
otuchy i prośbę abyś się nie załamywała.
O terapii biofeedback,czy poznawczo-behawioralnej -REBT możesz znaleźć
informacje w oddziale NFZ(bo tam mają wiadomości co do terapii bezpłatnych na
Twoim terenie i z kim zawarli kontrakt na te usługi).
Ponadto zasady na których opiera się terapia możesz wygooglać, aby przekonać się
na czym to polega.
Aktualnych cen nie znam-kształtują się różnie w różnych województwach.
Prosiłaś o problemy z jakimi borykał się mój syn.
Było ich wiele-dotyczyły czystości,higieny osobistej i szeroko pojętego
otoczenia, zamykania drzwi,dotykania klamek,porządku wokół,wychodzenia z
domu,kontaktów z obcymi ludźmi i ogólnie przebywania z nimi(nauczycielami
też),lęków o mnie,moje życie i zdrowie.
Części z nich pozbył się już w trakcie nauki w liceum.
Bez leków -nie uzyskałby takiej poprawy.
Inną sprawą było to ,że jednak starał się, aby oswoić lęki.
Zaczął wychodzić do ludzi,bywał na każdej imprezie klasowej,poszedł na kurs
tańca towarzyskiego i stało to się jego nowym hobby.
Zyskał nowych kolegów.
Studia wybrał sam i na jego roku- kierunku nie ma polaków.
Pracy szukał rok z dużym uporem.
Teraz dorabia w piątki i soboty ,bo ma zajęcia na uczelni 18 godzin tygodniowo.
Nie ma takiego dzikiego pędu jak na polskich uczelniach,w ogóle nie ma
kolokwiów,tylko ćwiczenia,a zaliczenia i egzaminy zawsze poprzez pisemne
testy.Nie ma ustnych.
Ogólna życzliwość.
To daje mu możliwość nadążania ze wszystkim-jest jednym z lepszych studentów ( w
liceum między 3 a 4 w ciągu każdego roku-matura kierunkowa IB z 5 przedmiotów o
podwyższonym poziomie na dobre i bardzo dobre i jeden dostateczny).
Nie ma tam żadnych większych stresów bo system inny-student ma zdać i skończyć
studia.
Każdy ma swojego opiekuna spośród profesorów,którym zależy na studencie i może
się z nim kontaktować w razie jakiś kłopotów.
Co do Twoich uwag dotyczących nauczycieli-masz rację tylko częściowo.
Czasami wystarczy jeden co właściwie pokieruje uczniem, tak jak było w jego
przypadku.
To on prosił aby ze względu na nerwicę syna postarał się nie studiować w kraju.
Dużo zależy od spotkania w życiu właściwych ludzi.
Dobrych ludzi-są tacy.
Serdecznie życzę Ci takich na swojej drodze-rozglądaj się.
Pozdrawiam Cię.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,23112,105734234,105734234,Powrot_nerwicy_Dluga_historia_BLAGAM_POMOZ_.html


Temat: Koty dla was
Uwaznie polecam poczytac Ciupazke i miec na uwadze . Byly u mnie
koty ,psy myszki i papuzki nimfy przeurocze . I byly latami klopoty
zdrowotne ,przynaleznosc do roznych przychodni specjalistycznych i
Centrum w Warszawie . I sa tez konsekfencje w rodzinie z racji
posiadania kota. Ale kazdy ma prawo wyboru i wlasnych ocen .Jestem i
pozostane milosnikiem zwierzat, zwierzatek ale pod specjalnym nadzorem
weterynaryjnym i rozsadna miloscia w granicach zdrowego rozsadku. A psy
i koty uwielbiaja wolne przestrzenie i nie przepadaja za betonowymi
schronami blokow, zapytajcie je o to. Zwierzeta jak i ludzie
wcisniete w klatke stereotypow przyjmuja cechy istot kierowanych i
przystosowanych w celach przetrwania . A trawniki skwery czy
piaskownice horor ! Zima snieg w alejkach i odsniezonych chodnikach
ma barwe psich ekstrementow . Latem kryje to trawa . Nie da sie
zyc w wyjalowionym srodowisku ale jak klopotliwe i kosztowne bywaja
skutki poblazania , ten wie komu natura poskapila odpornosci . Zwierzeta
sa lekiem na samotnosc, brak akceptacji ,milosc
nieodwzajemniona ,potrzebe opiekowania sie ale.......powinna to byc
wzajemna milosc rozumna i odpowiedzialnosc do konca . Ja tak mysle i
czynie ,moj pies ma swoje miejsce ,psi rewir ,opieke weter milosc do
syta i wolnosc . Ja obowiazek higieny i czystosci nie zasmiecajac
otoczenia . A patrzac z perspektywy okna na pietrze widze ze psa
wypuszcza sie zklatki na dlugosc smyczy i........trwa to kilka minut
wokol klatki i do domu na dywanach sie wszystko wyczysci.............
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,62,13095640,13095640,Koty_dla_was.html


Temat: Czy my Polacy jesteśmy brudasami?
Obserwuję naszą nację pod tym kątem od kilku już lat i powiedziałabym tak:Są
ludzie, którzy dbają o czystość osobistą, czystość w swoim mieszkaniu i wokół
siebie - jest ich stosunkowo mało, ale nie powiem, że jest to liczba znikoma .
Można takich zauważyć: idzie czysto ubrana mama z czysto ubranym dzieckiem i
szukają kosza , żeby wrzucić jakiś papierek. Są tacy którzy dbają o siebie i
swe najbliższe otoczenie ale już na ulicy to ze śmieciem zrobią jak im
wygodnie: kosz pod ręka - to wrzucą go do tego kosza, a jak nie - to głowy
sobie nie zawracają i buch na chodnik. Inna grupa to (najczęściej młodziez
niestety) domyta, domalowana, doperfumowana ,wypindrzona - ale śmieci po prostu
wyrzuca odruchowo, arefleksyjnie gdzie popadnie. Są jeszcze tacy, którzy
uważają higienę osobistą za swą sprawę -niezależnie od pory roku- jak
najbardziej osobistą i skoro przyjęli normę: kąpiel raz na tydzień albo i
rzadziej - to się tego trzymają bez względu na to czy poruszają się własnym
autem czy publicznymi srodkami lokomocji, ale o dziwo wielu wśród nich to
brudasy z zasadami i jakkolwiek ich kurteczka aż się prosi o pranie i pachną
coś nie tego, to śmieci wokół siebie nie rozsiewaja. Najbardziej widoczne są
działania brudnych bałaganiarzy, którym wisi że sami są brudni i że
zanieczyszczają otoczenie , odporni na wszelkie napomnienia a na uwagi gotowi
reagować bardzo agresywnie. Oni tacy już zostaną, ale nad pozostałymi możnaby
popracować, a trzeba zacząć albo od powiększenia koszy albo częstszego ich
sprzątania. Nieraz widzę takie obrazki, że stoi ktoś przed koszem i kombinuje
jak koń pod górę, gdzieby tu jeszcze wepchnąć tę butelkę, bo nie bardzo jest na
nią miejsce w tym przepełnionym koszu. Jeśli ktoś z nich należy do pierwszej
grupy , to wezmie do domu czego już nie da się upchnąć , ale pozostali ją
szybko rzucą koło tego kosza, zwłaszcza jak nadjeżdża właśnie ich tramwaj czy
autobus. Stąd apel do służb porządkowych; nie utrudniajcie życia
najporządniejszym, nie zaprzepaszczajcie odrobiny dobrej woli pozostałych i
niech kosze będą wyprózniane częściej, wtedy pozostanie sprzątanie tylko po
notorycznych bałaganiarzach,no bo ideału to chyba nie da się osiągnać.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,29,27990402,27990402,Czy_my_Polacy_jestesmy_brudasami_.html


Powered by WordPress, © Wesołe Miasteczko